Wypróbowanie systemu rezerwacji brzmi jak sprawa na pięć minut, dopóki naprawdę tego nie zrobisz. Otwiera się puste konto, a Ty musisz wymyślić nazwy usług, ceny, długości terminów, godziny otwarcia i do tego kilku klientów — inaczej nie ma w co klikać. To już nie jest testowanie produktu, to jest zadanie domowe.
Dlatego przerobiliśmy demo micali.online. Teraz zadajemy dwa krótkie pytania, a resztę przygotujemy za Ciebie. Zniknął też sześciocyfrowy PIN, który kiedyś pojawiał się od razu na początku z instrukcją, żeby go sfotografować — logowanie jest ważne przez cały czas, gdy demo działa.
Pierwsze pytanie: na czym chcesz to wypróbować
Zaraz po uruchomieniu dema pojawia się pytanie „Na czym chcesz to wypróbować?” i dziewięć opcji: fryzjer lub barber, studio paznokci, masaż, uroda lub kosmetyka, fizjoterapia, joga i zajęcia fitness, trener personalny, fotograf i „coś innego”. Klikasz to, co jest najbliższe Twojej działalności, i po kilku sekundach konto jest pełne.

W tym samym oknie pytamy też o język. To nie jest pytanie z uprzejmości: konto demo powstaje na podstawie języka przeglądarki, co jest tylko przybliżeniem, a wszystko, co dodamy do konta, jest napisane w języku konta i później się tego już nie tłumaczy. To więc jedyna chwila, w której da się to poprawić. Razem z językiem zmienia się też kraj, a od niego zależy waluta w cenniku — czeskie demo dostanie ceny w koronach i w liczbach, które mają sens, nie 200 Kč tam, gdzie miało być 200 zł.
Co znajdziesz na koncie
Zgodnie z wybranym typem powstaje cała mała firma. Przy masażach wygląda to tak:
- Konto z nazwą i opisem — na przykład studio Aura Massage wraz z tekstem o sobie.
- Usługa z czterema zabiegami — masaż klasyczny, relaksacyjny, sportowy i limfatyczny, każdy z własną długością i ceną, a do tego trzy tygodnie wolnych terminów naprzód.
- Zajęcia grupowe, które powtarzają się co tydzień — trzy terminy masz już za sobą, pięć przed sobą.
- Trzy karnety — dziesięciowejściowy, miesięczny nielimitowany i próbny. Dwa z nich obowiązują na zajęcia, a czterech klientów ma je już kupione.
- Ośmiu klientów i ich rezerwacje — przeszłe i przyszłe, jedna czeka na zatwierdzenie, jedna jest anulowana, przy przeszłych zaznaczona jest obecność (i jedna nieobecność), a dwie osoby stoją na liście oczekujących na najbliższy termin.
- Formularz rezerwacji, który klient wypełnia przy zamawianiu, wraz z kilkoma wypełnionymi odpowiedziami.
Te szczegóły nie są przypadkowe. Są tam po to, żeby każdy ekran miał co pokazać: statystyki mają z czego liczyć, lista oczekujących nie jest pusta, panel zgłasza „5 zatwierdzone, 1 oczekuje na zatwierdzenie”, a na liście rezerwacji widzisz też, jak wygląda anulowana rezerwacja albo osoba, która się nie pojawiła.

Nazw zabiegów nie tłumaczyliśmy dla dema na szybko — to te same nazwy, jakie oferuje kreator konfiguracji konta, a te już istnieją w micali.online w 31 językach. Konto demo i konto zbudowane przez kreatora mówią więc tymi samymi słowami.
Drugie pytanie: dokąd wysyłać powiadomienia
Kiedy przykładowa firma jest gotowa, pytamy jeszcze o jedną rzecz: „Dokąd mamy wysyłać powiadomienia?” Powód jest prozaiczny. Demo powstaje bez tego, żebyś cokolwiek wpisywał, więc konto nie ma żadnego prawdziwego adresu — a bez niego nie ma dokąd przyjść wiadomości o tym, że ktoś zarezerwował. Kiedy podasz adres, rezerwacje w przykładowej firmie będą do Ciebie docierać dokładnie tak, jak docierałyby te prawdziwe: nowa rezerwacja, anulowanie, wiadomość od klienta.

Adres doda Cię do menedżerów konta, nie do właścicieli. Konto pozostaje demo: nic nie jest naliczane i nadal wygasa, dopóki nie zdecydujesz się je zachować. Przyjdzie Ci zwykłe zaproszenie do konta, które jest też Twoją drogą powrotną z innej przeglądarki czy urządzenia. A jeśli demo później zachowasz, zaproponujemy Ci od razu ten sam adres — konto razem z własnością przejdzie na niego.
Pytanie jest dobrowolne, a przycisk „Nie teraz” je pomija. Przykładowa firma jest w tym momencie już gotowa, więc pomijając je, nie tracisz nic poza e-mailami — a co to znaczy w praktyce, piszemy niżej.
Wypróbuj też drugą stronę
W żółtym pasku na górze są dwa przyciski. Wypróbuj rezerwację otwiera Twoją publiczną stronę rezerwacji dokładnie tak, jak widzi ją klient — z terminami, zajęciami i karnetami, które przygotowaliśmy. Możesz więc przejść całą drogę: zarezerwować się jako klient, wrócić do aplikacji i rezerwację zatwierdzić, przenieść lub anulować. To jest część, której na pustym koncie w ogóle nie wypróbujesz.
Nic z tego nie jest prawdziwe i przykładowi klienci nic nie dostają
Przykładowi klienci to wymyśleni ludzie z adresami w domenie example.com, która jest zarezerwowana dokładnie do takich celów i nigdzie nic nie doręcza. Główne zabezpieczenie jest jednak gdzie indziej: zajęcia powstają z wyłączonym wysyłaniem wiadomości i bez szablonów przypomnień, więc nawet nocne zadania nie mają czego wysłać. Cokolwiek naklikasz w demie, nikogo tym nie niepokoisz.
Jeśli nie podasz adresu: powiadomienia zostaną w aplikacji
Kiedy drugie pytanie pominiesz, konto nadal ma tylko zastępczy adres, który nigdzie nie prowadzi, a na taki zasadniczo niczego nie wysyłamy. Konsekwencja jest prosta: nie przyjdzie Ci żaden e-mail ani SMS — nawet powiadomienie o nowej rezerwacji.
To, co i tak działa, to powiadomienia bezpośrednio w aplikacji. Dzwoneczek w nagłówku i dymki, które wyskakują w rogu, pokazują wszystko, co istotne: nową rezerwację, anulowanie rezerwacji, dodanie do listy oczekujących, nowe zamówienie członkostwa, nową wiadomość od klienta. To te same powiadomienia, jakie ma konto produkcyjne — tylko widzisz je, dopóki masz otwartą aplikację, a nie w skrzynce.

Można to naprawić w każdej chwili, nie tylko przy tym jednym pytaniu:
- Dodaj adres później. W Użytkownikach konta dodasz się jako menedżer, albo od razu klikniesz Zachowaj to konto — w obu przypadkach będą Ci odtąd przychodzić e-maile.
- Zrób sobie testową rezerwację na własny adres. Wtedy występujesz jako klient, a Twój adres jest prawdziwy — sprawdzamy bowiem adres odbiorcy, nie konto. Zobaczysz więc dokładnie te e-maile, które dostają klienci.
Jak zachować demo
Demo trwa 7 dni, a potem znika razem z zawartością. Przycisk Zachowaj to konto w żółtym pasku to zatrzymuje: podajesz adres e-mail (jeśli podałeś go już przy drugim pytaniu, zaproponujemy Ci go wstępnie wypełniony), przychodzi 6-cyfrowy kod i od tej pory logujesz się tym adresem. Od razu pytamy też, co ma się stać z przykładowymi danymi — zachowaj i edytuj (zmień nazwy usług, zmień ceny, usuń to, czego nie oferujesz), albo zacznij z pustym kontem, co usuwa przykładowe usługi, zajęcia, karnety, klientów i rezerwacje. Konto, zespół, szablony wiadomości i ustawienia zostają w obu przypadkach.
A jeśli chcesz zbudować to od zera
Pytanie o rodzaj działalności ma też przycisk „Skonfiguruję samodzielnie”. Wtedy nic się nie tworzy i masz czyste konto — a propozycja na tym urządzeniu już nie wróci. Przykładowe dane to propozycja, nie obowiązek.
Gdzie to wypróbować
Na app.micali.online, bez rejestracji i bez karty płatniczej. Jedno kliknięcie, dwa pytania — a potem już tylko klikasz w koncie, które wygląda jak Twoje.